Jasionna – Koncert kolęd

Opublikowano: sobota, 26, styczeń 2019

Początki parafii w Jasionnie sięgają XIII wieku. Przez lata, na miejscu obecnej świątyni pojawiały się kolejne budowle, których los nie oszczędzał. Jedna z nich zawaliła się w 1400 roku, co sprawiło, iż podjęto decyzję o przeniesieniu parafii do innej miejscowości. Opatrzność czuwała jednak nad Jasionną...

Jak mówi legenda, woły ciągnące modrzewiowe bale na budowę nowego kościoła, przechodząc drogą obok miejsca, gdzie stoi dzisiejszy kościół, nagle odmówiły posłuszeństwa. Padły na kolana, zaczęły unosić oczy ku niebu, a wkoło nich unosiły się wióry z ociosanego drewna. I tak nowa świątynia została wzniesiona w obecnym miejscu.

Obecny kościół uległ w XVII wieku gruntownej przebudowie, dlatego datuje się go na właśnie ten okres. Znacznie ucierpiał w trakcie I i II wojny światowej, dwukrotnie próbowano go podpalić, po raz kolejny uległ zawaleniu w latach 70. XX wieku, kiedy runęła więźba dachowa. Kościół poddano szerokiemu zakresowi prac budowlanych. Postawiono nowe fundamenty i wymieniono liczne elementy konstrukcyjne. Modrzew, wykorzystany do odbudowy, udało się pozyskać dzięki ogromnym stratom w drzewostanie, jakie powstały po jednej z burz. Pomimo trwającego około 6 lat okresu leżakowania drewno nadal oddawało żywicę. - Mówi się, że modrzew płakał. Ludzie dotykali ścian i nie myli sobie potem rąk, bo to skarby tej ziemi. Pięknie pachniało wewnątrz – wspomina proboszcz senior.

Obecny kościół ma oryginalną bryłę - do jego głównych części - nawy i prezbiterium, dobudowane są różne pomieszczenia. Zakrystia z małą kruchtą przylega do prezbiterium od zachodniej strony, od frontu kruchta i dwa małe składziki. Każda część kościoła przykryta jest oddzielnym, blaszanym dachem. Nad nawą góruje wysmukła wieżyczka na sygnaturkę zwieńczona cebulastym hełmem z krzyżem.

We wnętrzu uwagę przykuwa ołtarz główny z XVIII wieku z figurami świętych Symeona i Józefa oraz uznawany za cudowny szesnastowieczny obraz Matki Boskiej Szkaplerznej (zasłaniany obrazem „Zwiastowania Najświętszej Marii Panny”). Ołtarz okalają liczne wota. Warto zwrócić też uwagę na barokowy ołtarz boczny wraz z obrazem „Przemienienie Pańskie”, ambonę udekorowaną wizerunkami świętych w stylu ludowo-barokowym oraz drewnianą chrzcielnicę, pochodzą z XVIII wieku.

Obok kościoła znajdują się dwie dzwonnice. Co ciekawe, w starszej z nich w czasie II wojny światowej ukrywano broń między deskowaniami. Na terenie przykościelnym znajdują się miejsca pochówku lokalnych włodarzy i dziedziców. (źródło: mazowieckiszlaktradycji.com)

 W niedzielę 20 stycznia 2019 r., na zaproszenie ks. proboszcza Sławomira Matygi, zespół SIGNUM gościł w parafii w Jasionnie, w przepięknym, drewnianym, zabytkowym kościele pw. Nawiedzenia NMP.

Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto by nie pomyślał: „drewniany, zabytkowy kościółek, oby zima była łagodna, bo pogram wcale nie taki krótki, a temperatura nie rozpieszcza”. Z założenia wychłodzenie organizmów murowane (w przeciwieństwie do kościoła).

Program nasz miał się przedstawiać następująco: godz. 9.00 Msza Św., po mszy koncert kolęd oraz druga Msza Św. o godz. 11.30.

Wyjazd został zaplanowany na godz. 7.30, zaś odległość do pokonania ok. 40 km. Już wsiadając do samochodu samopoczucie uległo lekkiemu pogorszeniu. Wskaźnik w samochodzie pokazał temperaturę -7oC. Ponieważ humor to podstawa dobrego dnia, robiliśmy dobrą minę do złej gry. Zbiórka przebiegła bardzo sprawnie i cztery auta (12 śpiewających pod przewodnictwem p. Wioli i jej męża Dariusza + opieka rodzicielska, której dziękujemy za okazaną pomoc i towarzyszenie nam w tym dniu) punktualnie wyruszyło do Jasionnej.

Przybyliśmy na miejsce zgodnie z założeniami, a więc kwadrans po godz. 8.00 (jeździmy bardzo przepisowo i odpowiedzialnie). A wskaźnik temperatury powietrza jakby chciał nas utwierdzić w przekonaniu, że dzisiaj grube rajstopy, to nie była żadna przesada. -9oC – tak nas przywitała Jasionna.

Bez entuzjazmu wysiedliśmy z samochodów i skierowaliśmy się do kościoła. Otworzył nam ks. proboszcz Sławomir. Nie wiem czy było sławne: „Cześć tu Sławomir”, ale jego promienny uśmiech sprawił, że zrobiło się nagle cieplej? Na pewno tak, ale ten kościół posiada też ogrzewanie podłogowe. Temperatura wewnątrz to kilkanaście stopni Celsjusza, śmiało można było przebywać bez wierzchniego odzienia. O! Szczęście nasze było ogromne (zaskoczenie również). Wybacz Panie Boże niedowiarkom ;-).

Punktualnie o godz. 9.00 rozpoczęła się Msza Św. Kościół cały wypełniony parafianami. Pełna oprawa muzyczna ze strony zespołu SIGNUM wyglądała następująco: części stałe (niestety w parafii brak na dzień dzisiejszy organisty, ale za to ludzie przepięknie biorą czynnie udział w śpiewie) oraz na wejście Pójdźmy wszyscy do stajenki, na ofiarowanie Chrystus Pan Boży Syn, w czasie komunii Cicha noc i na zakończenie Skrzypi wóz.

Bardzo piękna aura i wystrój kościoła oraz ogromna sympatia parafian sprawiły, że atmosfera koncertu była bardzo sympatyczna.

Koncert, jak zwykle brawurowo i z pięknymi komentarzami, poprowadziła Pani Wiola.

Program koncertu:

  1. Gwiazdo świeć
  2. Wszędzie brzmi kolęda
  3. Leć kolędo w świat
  4. Kolęda płynie z wysokości
  5. Gdy śliczna Panna
  6. Kolęda Maryi
  7. Lulajże Jezuniu
  8. Znak pokoju
  9. Do usłyszenia kolędo

Po koncercie odebraliśmy wiele sympatycznych komentarzy i podziękowań. Były też prośby o autografy na płytach!!!

Chwilka odpoczynku po koncercie na plebanii. Ks. Sławomir to dusza towarzystwa. Króciutka gościna, bo przypomnę, że koncert skończył się ok. godz. 11.00, a o godz. 11.30 była odprawiana druga Msza Św. Ta krótka chwila z księdzem proboszczem wystarczyła, żeby uwierzyć, że uśmiech i radość, jaką roztacza wokół siebie jest pieruńsko zaraźliwa. Te kilkanaście minut spędzonych z ks. Sławomirem na pewno będą niezapomniane, a ile endorfin w tym czasie się uwolniło w naszych organizmach, to chyba nikt nie policzy. Dziękujemy!!!

11.30. Msza Św. i oprawa taka sama, jak na pierwszej mszy. Kościół znów pełen ludzi. To bardzo miły obraz w parafii liczącej troszkę ponad 1000 osób, a niektórzy parafianie mają do kościoła kilka kilometrów.

Po zakończeniu Mszy Św. i spakowaniu się jeszcze krótka sesja fotograficzna z ks. proboszczem i ks. prałatem seniorem. Będzie kolejna pamiątka do naszej salki. 

Aktualne wiadomości o zespole, nagrania i więcej zdjęć na: https://www.facebook.com/signumradom

 

Czytania na dziś...